Przejdź do głównej zawartości

Swojski smalczyk


Niema to jak swojski smalczyk.
Można kombinować na różne sposoby. Ja tym razem zrobiłam klasyczny:) 
Choć do części topiącej się słoninki dodałam tłuszcz z wędzonki, 
więc część wytopionego smalcu ma wędzony posmak. Smaczności:)

Jak zrobić smalec? Nic prostszego.
Potrzeba Ci słoninki i właściwie nic więcej:)

Mama moja mówi, że najlepszy jest tłuszcz gęsi, no ale trudno go zdobyć
i z pewnością jest droższy.

Kroimy słoninkę w kostkę, wsypujemy na patelnię lub innego naczynia
i topimy na malutkim ogniu.

Z kosteczek słoniny zostaną nam złociste skwareczki:)

Ja oddzielam smalec od skwarek i wlewam go do osobnego naczynia, 
ale można przelać go razem ze skwarkami.

Przelany smalec odstawiamy do wystygnięcia.



Proszę, nawet słoneczko wyszło zza chmur:):):)

To tyle:) Mamy swoje pyszne smarowidełko. Pyszny na chlebku z ogórkiem kiszonym:)




 Smacznego ;)








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Królewski chleb Jagiełły

Autorem oryginalnego przepisu jest właściciel iście  królewskiej kuchni , słynącej z niezwykłej aury  i bogato zróżnicowanego jadła, które tworzy pozytywnie ożywiony  Dwór   Jagiełły.    Wypieczony tym razem w moim własnym piekarniku, ten niezwykle wonny rarytas ma tylko jedną jedyną wadę. Królewski chleb Jagiełły ma tak fenomenalny smak, że można go jeść bez żadnych dodatków, nawet bez masła. Wprost jak ciasto tylko w wersji słonej 😍 

Rogale Marcina

11 listopada, Narodowy Dzień Niepodległości ale i także Dzień Świętego Marcina, patrona dzieci, hotelarzy, jeźdźców, kawalerii, kapeluszników, kowali, krawców, młynarzy, tkaczy, podróżników, więźniów, właścicieli winnic, żebraków, żołnierzy. Jak mówi tradycja, na św. Marcina rogale i gęsina 😍. U mnie gęsiny nie było ale za to rogale, tradycyjnie nadziewane białym makiem i bakaliami wyszły wspaniale. Niesamowicie pracochłonne ale i niesamowicie bogate w samu, co rekompensuje cały ten trud wykonania. Rogale Marcińskie, zdecydowanie warte są takiego poświęcenia bo końcowy efekt wszystko wynagradza, zwłaszcza że robimy je raz w roku.  Połączyłam w tym przypadku dwa przepisy. Tu odjęłam, tam dodałam i wyszło prawdziwe cudo, którym mój mąż Marcin koi swoje podniebienie :D

Kapuśniak szlachcica - przepis autorski